#onetontour austria
  • Powered by
#onetontour austria
Artykuł
Zima w Schladming – dla każdego coś dobrego

2017-12-29

Szerokie, słoneczne doliny, otoczone wyniosłymi górami, których krajobraz zaskakuje różnorodnością kształtów i form. Pomiędzy nimi małe miasteczka niczym korale nawleczone na wstęgę rzeki kluczącej wśród pokrytych śniegiem pól… Północna Styria to jeden z najbardziej urzekających regionów Austrii. Zimą jest tu szczególnie malowniczo – góry bowiem objawiają wtedy swoje prawdziwe oblicze. Piękne i surowe. Ale jest też tutaj wtedy i naprawdę ciekawie – okolice Schladming, głównego narciarskiego kurortu styryjskiego, oferują wszystko, czego zimą naprawdę potrzeba…
Zima w Schladming – dla każdego coś dobrego

Dolina Anizy (w oryginalnym brzmieniu – Enns), w swojej górnej części jest wyjątkowo malownicza. Otoczona wysokimi pasmami górskimi, zachwyca harmonią i spokojem. Od północy ogranicza ją wspaniały skalny mur gór Dachstein, tworzących prawdziwie wysokogórską dekorację dla leżących w dolinie wsi i miasteczek. Oświetlone przez większą część roku słońcem skały, wydają się dzikie i niedostępne, tym większe bywa zatem zdziwienie, że można je dość spokojnie odwiedzić, wybierając się w napowietrzną podróż z małej wioski Ramsau.

Z kolei na południu ciągnie się wspaniałe pasmo Niskich Taurów. Jak sama nazwa wskazuje – to siostrzany masyw Wysokich Tarów, gdzie znajdują się najwyższe szczyty Austrii, z niebotycznym Grossglocknerem. Niskie Taury nie są jednak ani tak dzikie, ani tak wysokie, ani tak zlodowacone, jak ich słynny sąsiad. Krajobrazem przypominają nieco nasze Tatry, są może ciut wyższe (najwyższy w całym paśmie szczyt – Hochgolling – liczy 2862 m n.p.m.). Ale oko turysty ucieszą tutaj wspaniałe doliny, górskie stawy i rozległe panoramy. Te góry są jakby stworzone na miarę – z jednej strony fascynują swoim wysokogórskim charakterem, z drugiej – nie przytłaczają, jak ich wyżsi bracia z Wysokich Taurów.

 



Dokładnie pomiędzy tymi dwoma malowniczymi pasmami górskimi rozłożyło się Schladming. Niewielkie miasteczko, liczące niecałych 7 tysięcy mieszkańców, potrafi oczarować podróżnych spokojną atmosferą i przyjazną infrastrukturą, którą pokochają rodziny z dziećmi. Potrafi jednak zamienić się też w dynamiczne centrum sportowe, tętniące życiem i przyciągające fanów naprawdę mocnych przeżyć i uderzenia adrenaliny… Tak się bowiem składa, że w Schladming znajdą coś dla siebie i prawdziwi sportowcy, i ci, którzy szukają ciszy i spokoju zimową porą… Jak to możliwe? Po prostu Schladming to znacznie więcej niż się pozoru wydaje…

Oczywiście na pierwszy plan wysuwają się tutaj narty. Nie tylko zimą, ale i w przekroju całego roku – to właśnie miejscowe tereny narciarskie przyciągają największa ilość turystów. Nic w tym dziwnego – tutejsze trasy wyciągi uważane są jedne z najlepszych terenów zjazdowych w Austrii. Na jednym karnecie narciarze mają tutaj do dyspozycji ponad 230 km tras zjazdowych. To czyni jednocześnie Schladming jednym z największych terenów narciarskich we wschodniej części Alp…

 



Najważniejsze tereny narciarskie położone są tuż nad samym miasteczkiem. Cztery sąsiadujące ze sobą góry połączone są całym systemem wyciągów i tras zjazdowych, wśród których znajdźmy trasy każdego stopnia trudności. Idąc od zachodu, są to wzniesienia Reiteralm, Hochwurzen, położone nad centrum Schladming Planai i najwyższa z nich – Hauser Kaibling, sięgająca 2015 m n.p.m. Tworzą one cały system, który narciarze zwykli nazywać „narciarską huśtawką” – zdobywanie kolejnych gór wiąże się bowiem z naprzemiennymi wjazdami w górę i szybkimi zjazdami w dół.

Oprócz wspomnianych czterech gór (czasami nazywane są one „4-Berge Skichaukel” – czyli właśnie „Narciarska Huśtawka Czterech Gór”), na tym samym karnecie można jeździć jeszcze w niedalekim Fageralm, na Galsterbergalm, wznoszącym się nad pobliskim Pruggern, na dość wysokiej górze Stoderzinken (ponad 2045 m n.p.m.), no i w końcu także w massywie Dachstein, gdzie tereny narciarskie położone są na wysokości 2700 m n.p.m. i czynne są aż do początku lata… Oczywiście nie trzeba dodawać, że wszędzie tam znajdziemy nie tylko perfekcyjnie przygotowane trasy, ale także bardzo dobrą infrastrukturę, dostosowaną także do potrzeb rodzin z dziećmi – wypożyczalnie sprzętu, szkoły narciarskie, przedszkola zimowe dla najmłodszych, wyciągi dywanikowe, specjalne menu dla dzieci w restauracjach… Można by tak wymieniać długo. Zapamiętać warto jednak przede wszystkim to, że Schladming to teren nie tylko dla zawodowców…

 


Bo że jest dla zawodowców także – nie można mieć wątpliwości. Na trasach Planai i Streicher dwukrotnie – w 1982 i w 2013 roku – odbywały się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Alpejskim. Jeśli chodzi o Austrię – częściej tę najważniejszą imprezę w kalendarzu sportowym rozegrano tylko w słynnym Innsbrucku… Co roku także odbywają się tutaj zawody alpejskiego Pucharu Świata. Cieszą się one dużą popularnością wśród kibiców, ponieważ są rozgrywane na bardzo trudnej trasie, a przy tym – jako jedne z nielicznych – wieczorem, przy sztucznym świetle.

Ale Schladming to nie tylko narty zjazdowe. Równie dużo „miejsca” dla siebie znajdą tutaj także miłośnicy nart biegowych. Najważniejszą miejscówką dla nich jest bez wątpienia położona tuż nad Schladming wioska Ramsau. Każdego roku, w sezonie zimowym można tutaj korzystać z ponad 150 km przygotowanych tras biegowych. Na dodatek, na wznoszącym się ponad nią lodowcu Dachstein, urządzono krótką trasę, która czynna jest cały rok! Nic dziwnego, że trenują tutaj najlepsi – m.in. Justyna Kowalczyk.

 

 

Ci, którzy nie przepadają za nartami, nie powinni zrezygnować z wjazdu na którąś ze wznoszących się ponad Schladming gór. Szczególnie piękna panorama roztacza się z Hochwurzen – z jednej strony podziwiać można spektakularny skalny cokół gór Dachstein, z drugiej – najwyższe szczyty Niskich Taurów z Hochgolling na czele. Oczywiście równie piękna panorama, której w czasie tygodniowego pobytu w Schladming nie można „nie zobaczyć” to widok z górnej stacji kolejki linowej na Dachstein – spod schroniska Hunerkogel.

 

 

To, co powinno szczególnie ucieszyć rodziny z dziećmi, to trasy saneczkowe, których w okolicach Schladming znajdziemy aż trzy. Jeden z nich znajduje się na stokach Wurzeralm, drugi prowadzi ze szczytu Rittisberg położonego nad Ramsau. Najbardziej znana jest jednak trasa saneczkowa na stokach Galsterbergalm. Liczy 5 km i oferuję niezapomniane przeżycia podczas jazdy nocnej na sankach!

Co jeszcze można robić zimą w Schladming? Lista możliwości jest jeszcze długa. Jeśli znudzi nas jazda na nartach, można spróbować swoich sił… przygotowując trasę narciarską. Kiedy wszystkie wyciągi już staną, można zobaczyć z bliska, na czym naprawdę polega perfekcyjne przygotowanie stoku. W ciągu dwóch godzin jednym z najnowocześniejszych ratraków 12-tonowy „potwór” o mocy 530 KM przygotuje trasę, którą następnego dnia być może uda się zjechać?

 



Można dać sobie dodatkową dawkę adrenaliny, wybierając się na przejażdżkę psim zaprzęgiem, po jednej z pustych, zasypanych śniegiem dolin. Jeszcze mocniejszych wrażeń dostarczy z pewnością lot paralotnią w tandemie. Startując z najwyższej z narciarskich gór - Hauser Kaibling, można nie tylko poczuć się przez chwilę jak ptak, szybując zawieszonym kilkaset metrów nad ziemią, pomiędzy ośnieżonymi trasami, ale także zobaczyć trasy, którym zjeżdża się na co dzień, z zupełnie innej perspektywy…

 

 

A na koniec każdego dnia, niezależnie od tego, co robiliśmy – czy były to narty, sanki czy coś dużo bardziej szalonego – warto udać się do miejscowej gospody. Styria znana jest bowiem ze swojej dobrej kuchni, a przez wieki nazywana była „spiżarnią Austrii”… Oczywiście znajdziemy tu dużo pożywnych dań, charakterystycznych dla całych Alp, ale wśród specjalności regionu nie możemy zapomnieć o styryjskim winie, połyskującym zielono oleju z pestek dyni oraz styryjskich jabłkach… Siedząc więc w którejś z miejscowych restauracji, kosztując znakomitej jagnięciny, której smak olej z pestek dyni czyni niepowtarzalnym, do której podano nam świetne Blauer Zweigelt, a potem na deser zajadając się pysznym Apfelstrudlem z miejscowych owoców – bez trudu przyjdzie nam ciepło pomyśleć o Schladming – idealnym miejscu na zimowy urlop…

Przeczytaj też

Zapisz się na jazdę próbną chcę się zapisać